Gęsty i zielony trawnik to marzenie każdego właściciela ogrodu, dlatego aby uzyskać pożądane efekty inwestujemy w najdroższe nawozy. Jednak w praktyce to prawidłowe koszenie jest zdecydowanie najlepszym i najważniejszym zabiegiem pielęgnacyjnym, który wykonywany w zgodzie z paroma wskazówkami przynosi największe efekty.
Dlaczego ostre noże to absolutna podstawa?
Nóż kosiarki jest najważniejszym elementem tnącym, który bezpośrednio wpływa na zdrowie trawy i roślinności. Oznacza to, że wykonywane cięcie zawsze powinno być czyste i gładkie. W sytuacji, kiedy noże stają się tępe, kosiarka przestaje poprawnie ciąć zaczynając tym samym szarpać oraz miażdżyć delikatne źdźbła trawy. Koszenie trawy nieostrymi nożami w kosiarce można zaobserwować poprzez zwrócenie uwagi na końce trawy, które są poszarpane oraz białe, a zaledwie po paru godzinach stają się nieestetyczne i nadają trawnikowi szary odcień. Dodatkowo, wspomniane rany na trawie sprawiają, że jest ona dużo bardziej podatna na choroby grzybowe i nadmierną utratę wilgoci. Ostre noże jest to absolutna podstawa, dlatego zaleca się, aby ostrzyć je przynajmniej raz w miesiącu zależnie od intensywności koszenia oraz wielkości powierzchni murawy. Odpowiednio naostrzone noże to również znacznie mniejszy opór dla silnika kosiarki, a także mniejsze zużycie paliwa i błyskawiczna regeneracja trawnika.
Zasada 1/3 – złota reguła, której nie wolno łamać
Deszczowa pogoda lub brak czasu sprawiają, że trawa rośnie zbyt wysoka, a wtedy wiele osób decyduje się na jej drastyczne, jednorazowe skrócenie. Istnieje jednak złota zasada, która jasno określa, że podczas jednego koszenia nie można usuwać więcej niż 1/3 aktualnej wysokości trawy. Radykalne koszenie, jest bardzo niekorzystne, gdyż niszczy tak zwane węzły krzewienia, czyli miejsca, z którego trawa wypuszcza nowe pędy. Opisane uszkodzenie sprawia, że kępki trawy zamierają, a na trawniku z czasem pojawiają się puste place. Warto również podkreślić, że zbyt niskie cięcie zatrzymuje rozwój systemu korzeniowego, co jest szczególnie niebezpieczne podczas suszy. Zapuszczony trawnik wymaga etapowego cięcia, wykonywanego co kilka dni, podczas którego spraca się trawę stopniowo, jedynie o kilka centymetrów przy każdym koszeniu. Wprowadzenie tej prostej zasady sprawia, że trawa szybciej się regeneruje, zachowuje zdolność do fotosyntezy, a przede wszystkim szybko się zagęszcza eliminując przy tym chwasty.
Jaka wysokość koszenia jest idealna?
Dobór odpowiedniej wysokości koszenia wymaga wzięcia pod uwagę dwóch czynników, a mianowicie estetyki oraz odporności rośliny. W praktyce optymalna wysokość cięcia dla trawników przydomowych to 3 do 5 centymetrów. Zachowanie takiej wysokości pozwala na utrzymanie murawy w bardzo dobrej kondycji zachowując jej miękkość. Podczas trwających upałów warto jednak pozostawić trawę nieco wyższej, na poziomie między 6 a 8 centymetrów. Przystosowanie wysokości koszenia do warunków temperaturowych zapewnia trawie ochronę przed nadmiernym parowaniem wody i jednocześnie zabezpiecza delikatne korzenie przed przegrzaniem. Zbyt niskie koszenie trawnika w czasie suszy bardzo szybko prowadzi do jego żółknięcia i zasychania. Wyższa trawa to dużo lepsze warunki dla rozwoju silnego systemu korzeniowego oraz fotosyntezy, dlatego szczególnie w najcieplejszych miesiącach takich jak lipiec i sierpień warto podnieść kółka kosiarki o jeden lub dwa stopnie wyżej.
Kiedy najlepiej wyjechać kosiarką do ogrodu?
Wybór odpowiedniej pory dnia na koszenie trawy ma bardzo duży wpływ na jej późniejszą kondycję i tempo regeneracji. Najlepszym czasem cięcia jest późne popołudnie lub wczesny wieczór, a więc czas, kiedy słońce staje się dużo słabsze. Wieczorne i nocne powietrze, które jest nie tylko chłodniejsze, ale również wilgotniejsze sprawia, że trawa zyskuje więcej czasu na naturalne zregenerowanie się. Zdecydowanie najgorszym rozwiązaniem jest koszenie w pełnym słońcu, gdyż świeżo ścięte końcówki trawy są natychmiast przypalane przez słońce. Bardzo ważna jest również wilgotność, dlatego koszenie trawy możliwe jest dopiero po całkowitym osuszeniu się trawnika. Mokre źdźbła trawy przyklejają się do elementów kosiarki, przez co zamiast precyzyjnego cięcia następuje szarpanie. Problemem jest również mokry pokos, który pozostając na trawniku odcina dostęp powietrza, stwarzając tym samym warunki do gnicia trawy i rozwoju chorób grzybowych.
Kierunek koszenia – mała zmiana, wielki efekt
Ostatnia wskazówka dotycząca koszenia trawnika związana jest z techniką poruszania się kosiarką po ogrodzie. Zdecydowana większość osób posiada swój ulubiony sposób i ścieżki koszenia. Jest to ogromnym błędem, gdyż powtarzanie zawsze tej samej trasy prowadzi do powstawania kolein i nadmiernego ugniatania gleby w konkretnych miejscach, co w rezultacie utrudnia korzeniom dostęp do powietrza. Warto zastosować zasadę tak zwanych zmiennych pasów, która opiera się na zmianie kierunku jazdy podczas każdego koszenia. Oznacza to, że warto kosić trawę naprzemienne wzdłuż, w poprzek i po przekątnej. To z pozoru bezwartościowe rozwiązanie skutkuje jednak tym, że źdźbłą trawy nie pokłądają się stale w jedną stronę i są stymulowane do pionowego wzrostu, co w efekcie skutkuje znacznie lepszym zagęszczeniem murawy. Zmiana kierunku koszenia zapewnia również dokładniejsze wycinanie chwastów, które rosną poziomo. Opisana zasada sprzyja prawidłowej aeracji naturalnej trawnika, co przekłada się na jego sprężystość i zdrowy wygląd.